FANDOM


Hatua bardzo sporo czasu poświęcał dla Lulu, mimo że miał powodzenie u lwic, nie mógł sobie wyobrazić życia bez jego „perełki”. Również nie skąpił czasu na kolejne dyskusje oraz po prostu towarzystwo Rafikiego. Rafiki to praktycznie jedyna osoba poza Lulu, której mógł opowiedzieć swoją przeszłość. Zawsze wstawał przed świtem, znajdował nawet chwilę i prosił Zazu o nieduże raporty ze względu, że chce być na bieżąco z tym, co się dzieje na Lwiej Ziemi. W niedługim czasie po przybyciu postanowił wyznać swoje uczucie do Lulu, i mimo że się obawiał, wiedział, że uczucia są najważniejsze, a przede wszystkim jego uczucie do tej wspaniałej lwiczki, a raczej do młodej lwicy. Postanowił że właśnie teraz wyzna jej swoje uczucia. Gdy przechadzali się po sawannie spojrzał, że rosną przepiękne kwiaty, nie tak imponujące jak te, które widywał podczas swojej tułaczki, ale wydawały mu się teraz najpiękniejszymi jakie widział, bo to były te kwiaty, którymi wyrazi swoje uczucie. Rafiki jedynie uśmiechnął się: „Już w tak młodym wieku dokonałeś wyboru?”spytał, „Nie, dokonałem go już dawno temu...” odpowiedział mu młodzieniec nie odrywając oczu od pięknej Lulu. W niedługim czasie poznał Kiarę, w sumie po pierwszym spotkaniu zdziwił się, że tak późno się spotkali, bo Kiara była bardzo rozbrykana, widząca wszystko w superlatywach oraz bardzo nieostrożna. Lecz przypadła mu do gustu, możliwe dlatego, że Kiara przypominała mu Lulu z czasów dzieciństwa. Kion był dla niego tylko królewskim synalkiem, bo uważał go za rozwydrzonego bachorka, ale z potencjałem, zwłaszcza gdy usłyszał o Lwiej Straży. Często rozmawiałz nimi na różne tematy, rzadko kiedy, ale jednak zdarzało się zejść na temat Kopy, pierworodnego Simby i Nali, ale Kiara z Kionem mało mogli na ten temat powiedzieć. Ogólnie Hatua często pomagał Kionowi, lecz nie było to nic ważniejszego. Kiarę nazywał siostrą, bardzo się z nią zżył, mimo że Simba był bardzo nadopiekuńczy wobec niej i wysyłał Timona z Pumbą za nią, to ta dwójka wiedziała, że jak Kiara trafia do Hatuy mają sporo czasu dla siebie. Nieraz próbowali zagadać do młodego lwa, lecz gdy rozmowa zeszła na kiepski temat, i gdy Hatua ze łzami w oczach i goryczą powiedział, że nie może zmienić przeszłości i nienawidzi siebie za to, próbowali przekonać go do podejścia „Hakuna Matata” lecz gdy tylko zaczęli śpiewać. Hatua spojrzał z tak wielką złością na nich, że nie dali wydobyć z siebie żadnego głosu. Jedyne co zrobił wobec nich to kazał im się wynosić. Nienawidził sentencji „Hakuna Matata” uważał, że „co się odwlecze, to nie uciecze” a z czasem, jak zostawimy jakiś problem na dłużej może on stać się znacznie cięższy do pokonania. Dosyć często młodzieniec spoglądał na gwiazdy, rozmawiał o tym z Rafikim. Właśnie również wypytywał Pawiana między innymi o Kopę. Tylko jemu oraz swojej najbliższej rodzinie mówił o tym, jak bardzo chciałby zostać jedną z gwiazd, ale nie dlatego by być rozpamiętywany, nigdy nie dbał o swoje dobro, chciał stać się gwiazdą ze względu na to, że wiedziałby wtedy, że bardzo przysłużył się Lwiej Ziemi. To jedyne jego marzenie, jeśli nie mógł pokonać Skazy, to po prostu chce przysłużyć się swojej rodzinnej ziemi. Lecz zdarzały się wieczory, gdzie wolał zostawać sam, wtedy nucił sobie kołysankę, którą zawsze matka go uspokajała. Pewnej nocy Hatua poprosił Lulu, by ta była przy nim, wtedy też zaczął nucić kołysankę, Lulu również ją zaczęła nucić, gdyż zdążyła się nauczyć nietrudnej melodii, więc siedzieli, patrzyli w gwiazdy oraz nucili cichutko znaną praktycznie tylko im melodię. Niedługo przybył Rafiki i widząc ich razem, uważał, że nie ma co marnować czasu. Popatrzył na nich swym badawczym wzrokiem i spytał Lulu: „czy uważasz, że to ten jedyny?”. Potwierdziła. „A czy Ty Hatuo pragniesz Lulu?”, „Nie tylko pragnę, ale poświęcę dla niej wszystko, co mam cenne.”. Tak właśnie nastał kolejny etap życia Lwa-Mędrca.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.