FANDOM


Gdy Hatua wrócił na Lwią Skałę nie miał zbyt miłego powitania, głównie dla tego, że nikt o nim nie pamiętał. Jednakże gdy zobaczyła go Lulu, widziała jakąś znajomą postać, domyślała się jedynie. Znała ten chód, oraz bezuczuciową twarz. Hatua na początku jej nie zauważył. Simba spytał się jeszcze mimo wszystko młodego lwa kim jest i z kąd pochodzi. Odpowiedział, że różnie go zwą, Mwanafalsafa, co znaczy filozofa, ale częściej nazywają go Sage, co oznacza mędrca, bądź po prostu mądrego. Po tych słowach Lulu nie miała wątpliwości i krzyknęła „Hatua!”. Ten odwrócił się w jej stronę, oniemiał na widok jej urody, lecz szybko pohamował uczucia. Szybko się odwrócił do niej plecami, ale mimo wszystko nie mógł dłużej już wytrzymać. Pragnął jej wszystko opowiedzieć, pragnął wyrzucić cały swój żal komuś, kto go zrozumie, nikt by tego nie zrobił tak jak ona. Kątem oka zerknął na nią, po czym się lekko uśmiechnął i „pstryknął” ją ogonem w ucho. Lulu z niepohamowanej radości rzuciła się na niego i razem zaczęli się wydurniać jak małe dzieci. Na początku całe stado patrzyło z oniemieniem i zażenowaniem, lecz po chwili zrozumieli, że dla nich czas się cofnął, znów wrócili do lat swojego dzieciństwa. Simba zaczął się wypytywać wszystkich kim jest ten Hatua, dopiero Zazu wytłumaczył mu, że jest jego siostrzeńcem. Simba stanął swą władczą, stanowczą pozą tuż przed młodzieńcem i chciał się dowiedzieć co z Uzuri, Hatua od razu spoważniał oraz również stanowczo spytał się co ze Skazą, a w jego oczy wydawałoby się, że aż zaiskrzyły od gniewu. Gdy dowiedział się od Simby, że Skaza nie żyje, jego oczy jeszcze bardziej zaiskrzyły gniewem, ale również bezradnością, to samo powiedział o Uzuri, a z jego oka wypłynęła obfita łza. Jedyne co później zrobił to zadał retoryczne pytanie czy Simba jest królem, gdy ten potwierdził skinieniem głowy, młody lew odwrócił się zaczął iść sam nie wiedząc gdzie. Simba chciał się dowiedzieć jak zginęła jego siostra, lecz Hatua nic nie powiedział. Król zdenerwował się, że młodzieniec nie reaguje na jego słowa, powiedział, że jest królem i jako jego poddany jest zobowiązany do powiedzenia tego, czego oczekuje. Jedyne co usłyszał to „Mam w kichawie to, że jesteś królem. Możesz być królem wszystkich lwów, ale nigdy nie będziesz moim królem.” Simba odebrał to jako atak w jego stronę, szybko podskoczył do Hatuy, spojrzał w jego oczy i spytał się czy młody lew go wyzywa. Lecz nic nie usłyszał, jedyne co zobaczył to oczy przepełnione gniewem, złością, nienawiścią, goryczą, a co najstraszniejsze ujrzał w nich przede wszystkim te wszystkie złę emocje ze względu na bezradność tego młodzieńca, bezradność wobec wszystkich jego życiowych katastrof. Jak to później Simba określił: „Widziałem w jego oczach więcej, niż nawet sam chciałem widzieć.”

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.