FANDOM


'Na wygnaniu od samego początku nie mieli łatwo, najpierw długa, wyczerpująca podróż, matka chciała się wybrać jak najdalej, by już nie słyszeć o Lwiej Ziemi. Dla niej Lwia Ziemia była czymś w stylu Raju, który utraciła już na zawsze. Natomiast Hatua nic nie rozmiał, był bardzo zagubiony, bardzo starał się zrozumieć, lecz zmęczenie oraz brak wody nie dawały mu dojść do zebrania myśli.' Gdy już przemierzyli sporą odległość, Uzuri odwróciła się, spojrzała w stronę Lwiej Skały, jej pierwszego domu, nie widziała go. Uznała, że są już wystarczająco daleko, w końcu maszerowali przez ponad 3 tygodnie. Lwica zauważyła stertę kamieni, a przy niej drzewko, podeszła do tych kamieni, położyła się, Hatua zrobił to samo. Wtedy spojrzała na młodego wspaniałego lwa, który przypomineł jej Wajibu. Ze łzami w oczach rzekła do Hatuy "To jest teraz nasz dom". Hatua nie mógł w to uwierzyć, jak to możliwe, że z przyjaznego, bardzo ważnego lwiątka stał się wyrzutkiem? Nie akceptował swojego nowego domu. Ale się przyzwyczaił do niego po czasie. Pewnego razu zaatakowała go znów hiena. Młody uciekał co sił, wołając o pomoć. W końcu przybiegła matka, która przeciwstawiła się hienie, lecz hiena nie dawałą za wygraną, doszło do drastycznej walki, w której Uzuri wyszła zwycięsko, lecz miała zbyt poważne rany, podeszła do Hatuy i padła tuż przed nim. Na pożegnanie ostrzega go przed niebezpieczeństwami i przeprasza, że nie będzie mogła go dalej bronić, po czym umiera. Hatua nie mógł pogodzić się ze śmiercią matki, wtulił się w nią i czekał na swój koniec. Przez chwilę nawet jego oddech się zatrzymał, a on sam trafił do miejsca poza czasem, spotkał się z matką, twarzą w twarz przed swoją "prawdziwą" śmiercią. Po jakimś czasie przyszły hieny, zauważyły łup i postanowiły ich zjeść, lecz jedna z nich, Msaliti, widząc, że młode jeszcze żyje, postanawia je uratować. Uzgodniła z resztą bandy, że ona pocieszy się lwiątkiem, natomiast lwica należy do kompanów. Zabrała Hatuę w jakieś dalsze miejsce przy wodzie, by nie zobaczyli tego jej kompani, położyła młodego przy brzegu i zaczęła go polewać wodą mając nadzieję, że się ocknie. Gdy hatua otworzył oczy, ujrzał przed sobą pysk hieny prawie całkowicie pokryty bliznami. Pierwsze co pomyślał, to to, że już po nim, lecz widząc, że hiena nic mu nie robi poza bacznym przyglądaniem się zrozumiał, że nie będzie jej daniem, a po drugie to to, że musiała sporo walczyć i że te blizny dodawały jej uroku. W takim razie, Jedna hiena próbowała go zabić, podczas gdy druga go ratuje, pomyślał. Gdy hiena odeszła, a Hatua zebrał myśli poprzysiągł zemstę na Skazie za jego los i rodziców. Dorastał Wędrując po świecie, zdobywając coraz więcej wiedzy oraz dzieląc się swoją. Z czasem został nazywany Mędrcem. Gdy jego grzywa zaczęła rosnąć na klatce piersiowej, pewnego dnia rozpętała się wichura wokół niego. Gdy ustała, Hatua zauważył na piasku napis „WRÓĆ” oraz rysunek Lwiej Skały. Obawiał się o mieszkańców Lwiej Ziemi, a przede obawiał się o Lulu. Jeszcze sporo czasu minęło, zanim wrócił, był przecież aż tak daleko, widział nawet wielką wodę aż po horyzont, lecz nie pozwolił sobie choćby na chwilę opóźnienia. Kierował nim chłodny powiew wiatru, zmierzający prosto do Lwiej Skały.


Miłoby było gdyby ktoś sprawdził tą postać i zerknął na to bardziej doświadczonym okiem ;)

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.